Tesko Steel: rok stabilnego wzrostu!

Nie spodziewamy się "rewolucji" i znacznego wzrostu konsumpcji wyrobów hutniczych, ale już po pierwszym miesiącu i przyjętych zamówieniach na pierwszy kwartał można liczyć na stopniowy wzrost sprzedaży - uważa Robert Sznabel, prezes Tesko Steel.

- To kolejny rok, w którym notujemy bardzo dobre wyniki. Wzrost przychodów w porównaniu z rokiem poprzednim wyniósł aż 30 proc., co jest rekordowym osiągnięciem naszej spółki. Zysk wzrósł w stosunku do roku poprzedniego blisko 150 proc., co odzwierciedla w całości sytuację która miała miejsce w roku 2014 w naszej branży.

Które oczekiwania z początku roku się sprawdziły, a które nie?

- Praktycznie wszystkie nasze przewidywania się sprawdziły. Był to bardzo stabilny i dobry rok wzrostów, który potwierdził, iż obecna sytuacja na rynku stali powoli, ale sukcesywnie zmienia się. Widzimy znaczną poprawę w wielu segmentach naszego rynku, co bezpośrednio przekłada się na wzrost zapotrzebowania na wyroby hutnicze oraz zamówienia. Sytuacja walutowa na naszym rynku pozwoliła dzięki małym wahaniom kursowym optymalizować zyski, co w naszym przypadku również przełożyło się na tak dobry wynik finansowy. Sprawą otwartą pozostaje optymalizacja procesów produkcyjnych, które ciągle są ulepszane i poprawiane w celu osiągnięcia optymalnej i maksymalnej wydajności produkcji, co powinno dodatkowo wpłynąć na poprawę konkurencyjności.

Jakie działania dały w 2014 roku najlepsze rezultaty?

- Duży wpływ na osiągnięty wynik miała instalacja w połowie zeszłego roku nowej linii do produkcji blach gorącowalcowanych w zakresie od 2 do 25 mm grubości i do 18 mb długości, która była pierwszą tego typu linią na świecie. Obecnie widzimy znaczny wzrost zapotrzebowania w asortymencie blach od 15 do 25 mm grubości, które do tej pory nie były produkowane. W dalszej perspektywie również pomoże to zwiększyć sprzedaż i poprawić wyniki spółki. Obecnie osiągnęliśmy miesięczną produkcję na poziomie 8 000. Nowa linia może jednak produkować praktycznie dwa razy więcej. Tym samym pozostałe trzy linie zostały odciążone z zakresu produkcji pokrywającego się z nową linią i mogliśmy również zwiększyć produkcję blach zimnych i ocynkowanych do poziomu 9-10 tys. ton miesięcznie, co również było planem naszej spółki. Bez tej inwestycji osiągnięcie uzyskanego w ubiegłym roku poziomu sprzedaży i zysku nie byłyby możliwe. Cieszy nas to tym bardziej, że przed realizacją całego projektu często słyszeliśmy, że to złe posunięcie, które pogorszy naszą pozycję na rynku i sytuację finansową spółki.

akie będą pierwsze kwartały nowego roku?

- Nie spodziewamy się "rewolucji" i znacznego wzrostu konsumpcji wyrobów hutniczych, ale już po pierwszym miesiącu i przyjętych zamówieniach na pierwszy kwartał można liczyć na stopniowy wzrost sprzedaży w każdym asortymencie i rodzaju wyrobów hutniczych. Spodziewam się, iż druga połowa roku będzie znacznie lepsza od tej pierwszej, ale obecnie jest jeszcze za wcześnie aby "zaklinać rzeczywistość" i pisać gotowe scenariusze. Jest bardzo wiele niewiadomych i duża zmienność na rynkach finansowych oraz w sytuacji geopolitycznej na świecie, która w jednej chwili może zachwiać i zahamować cały ten proces na naszym rynku.

Planujecie kolejne inwestycje?

- Mamy projekty i plany na najbliższe dwa lata nasza spółka i weszliśmy właśnie w pierwszą fazę ich realizacji. Jest jednak jeszcze za wcześnie, aby ujawniać szczegóły. W dalszym ciągu będziemy poszerzać zdolności produkcyjne i wprowadzać nowe produkty do oferty. Wiąże się to z rozbudową infrastruktury. Pierwsze efekty powinniśmy ujrzeć już w przyszłym roku.

 

Piotr Myszor, wnp.pl


Na naszej witrynie stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczone w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Cookies".