Grupa Polska Stal: oczekujemy poprawy rentowności

Rok 2013 nie powinien zasadniczo różnić się od 2012, a wręcz powinien przynieść poprawę rentowności w naszej branży. Spodziewamy się mniejszej zmienności cen stali, a to z kolei przełoży się na większą stabilność rynku, utrzymywanie zasobów magazynowych bez strat związanych z dużymi przecenami - uważa Marek Żołubowski, prezes Grupy Polska Stal.

Firmy z Grupy Polska Stal liczą na to, że bieżący rok nie będzie jednak tak trudny jak się zapowiada. Grupa osiągnęła w minionym roku pozytywne wyniki netto i liczy, że ten rok nie będzie gorszy. - Grupa Polska Stal osiągnęła w roku 2012 rekordowe przychody w swojej historii - przychody netto ze sprzedaży wyniosły 1,108 mld PLN i były wyższe od tych z poprzedniego roku o 70 mln PLN. Również zysk netto osiągnął wysoką wartość, ponad 6 mln PLN. Dzięki temu kapitał własny spółki wzrósł do ponad 15 mln PLN, co zwiększa stabilność finansową firmy - mówi Marek Żołubowski.

Optymistą jest także Robert Sznabel, prezes Tesko Steel z Rybnika, którego firma w roku 2012 zanotowała najwyższą sprzedaż w całej swojej historii i przekroczyła roczny obrót w wysokości 271 mln PLN. - Poprzez niezadowalającą wysokość marż, zysk był jednak daleki od naszych oczekiwań. Trudna sytuacja na polskim rynku, jak i w całej Europie, spowodowała znaczny spadek marż na materiał i wyroby, co w znacznym stopniu miało bezpośredni wpływ na nasz wynik finansowy. Mimo niesprzyjających warunków zewnętrznych, zakończyliśmy rok z dodatnim dochodem netto, który wyniósł 1,2 mln PLN. Liczymy jednak na poprawę parametru w roku następnym, choć to też w mojej ocenie niekoniecznie będzie łatwy rok - mówi Robert Sznabel.

W ramach grupy działają jednak firmy mające także gorsze doświadczenia, szczególnie jeżeli są mocniej związane z budownictwem i przemysłem motoryzacyjnym, które w ostatnim okresie szczególnie mocno zmniejszały zapotrzebowanie na stal. - Wyraźnie widać spowolnienie działalności przejawiające się na wielu polach, zarówno w bieżących inwestycjach jak i długofalowych planach. Niczym niezwykłym nie jest już przesuwanie i przekraczanie terminów płatności, nawet tych najdrobniejszych. Takie problemy z płynnością powodują duże zatory oraz oczywiście zmniejszenie liczby inwestycji - mówi Edward Zaremba, prezes spółki Romos.

- W naszej branży od kilku lat rentowność jest słaba ale na taki stan rzeczy składa się kilka czynników: spowolnienie gospodarcze w Europie i kryzys światowy, duża konkurencja w branży stalowej, nadprodukcja oraz nieuczciwa konkurencja szczególnie w prętach żebrowanych (wyłudzanie VAT), szczególne kłopoty branż zużywających dużej ilości stali (motoryzacja, budownictwo). Wydaje się jednak, że będzie to rok porównywalny z 2012, chociaż zatory płatnicze mogą spowodować perturbacje u wielu przedsiębiorców - wtóruje mu Jan Wilk, wspólnik w firmie Elektrometal Krawczyk, Wilk, Zwolińscy. Wydaje się, że przynajmniej w kwestii wyłudzeń VAT sytuacja w drugiej połowie roku powinna zmienić się na lepsze.

 

Autor Piotr Myszor, wnp.pl


Na naszej witrynie stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczone w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Cookies".